0000-0841-o211_b_sml_120

"przez judasza"

Autor:  Wojciech Brzoska
Gatunek: Poezja
Wydawca: "Portret"
Data wydania: 2008
Data dodania:  08 maja 2010, 15:42:59
ISBN: 978-83-60477-15-1

Krótki opis:

Za najlepszą książkę roku 2008 uważam przez judasza Wojciecha Brzoski. Oto mamy do czynienia z wierszami religijnymi. Z modlitwami przewrotnymi. Oto metafizyka. Oto eschatologia. Oto poeta, który jest niewiernym uczniem Pana. Pana, do którego przyszło mu się zwracać i powracać. Zaprawdę powiadam Wam, Brzoska podgląda Boga. Cały świat podgląda i dziwi się temu podglądaniu. Z po(d)glądów spowiada się i zaiste z odkryć swoich się zwierza. Na początku było Słowo. Oto jego słowo Boże. Pożal się Boże, oto tylko słowo i aż słowo. Błogosławieni ci, którzy nie czytali, a uwierzyli. Oto ten, co pokazuje swoje zniekształcone modlitwy w księgach zapisane. W księgach rodzajów i nieurodzajów, w pismach wyjścia i bez wyjścia, w obrazach zawodów i tęsknoty. Oto wybuchowa mieszanka powagi i niepowagi, co na kolana powala. Więc na kolanach? Powoli dotyka absolutu, to znów oddala się. Widzi, nie widząc. Nie dowidzi, że widzi. Wierzy nie wierząc. Pyta czy błądzi. Oto bojaźń i drżenie. Trwoga, zwątpienie. Oto kościół, co w pamięci stoi potworem. Oto święte obrazy, co burczą. Azaliż Brzoska obrazoburczy? Oto zlał mu się Pan z Synem w jednej świątyni. W jedną postać zlał się. "Bowiem błogosławieni są ci, na których spłynie powołanie,/ albowiem tylko oni powołani zostaną na spotkanie/ albowiem wiara w cuda nie czyni zwycięzcą,/ gryźć ziemię będą ci, którzy powołani zostali/ do gry". Oto odwaga profanacji. Profanacja odwagi. Oto wątpienie w zwątpienie. A jednak Pan, co ma dać znak. Więc oto Bóg. I tam i tu. Brzoska bawi się językiem. Bawi się na poważnie. ślad boskości w języku. Język świadkiem. Oto poeta, co utratę sensu religijnego ewokuje i za tym sensem tęskni. Błogosławieni są ci, którzy odczuwają brak, albowiem ci nigdy do tego nie chcą się przyznać. Oto przyszło stanąć przed obliczem Pana. Pan obliczy jak trzeba. Liczę na to. Jednak czy zejdzie z chmury czy mu pomoże? Liturgia słowa. Odkupienie grzechów. Zdrada w imię prawdy. Prawda w zdradzie bezimienna. Oto Brzoska, który ucieka konfesji. Nie mówi wprost. Chowa się za wersy. Zaiste nie znajdziesz tu ostatecznych deklaracji. Pozostaje intuicja i religijny wymiar, bowiem reguły tej gry są dawno ustalone. Oto srebrniki. Oto modlitwa, bezcenna modlitwa. Znajdź mnie i zbaw od złego. W imię czego? Ojca, ducha i syna świętego. Gdzieś tam. Może jednak tu. Oto gra w judasza. Przez judasza. Dla judasza. Oto boska gra. Fascynująca. Oto Brzoska. Amen. Konrad Wojtyła źródło: http://biuroliterackie.pl/przystan/czytaj.php?site=2f0&co=txt_1950&post=1950_17

Fragment:

 

 

modlitwa o niebo lub piekło

 

 

i pan, w domu którego zamieszkaliśmy,

obiecał nam strych i piwnicę, jak było zapisane

w umowie.

lecz nie dotrzymał pan słowa, albowiem w piątek zajęty był

innymi słowami.

 

i nie mamy nieba, ani nawet piekła,

ani innych temperatur, które pańskie by były.

mamy morze kartonów z książkami

i błękitny materac, na którym pływamy

od snu do snu.

 

mamy bałagan w  pokojach,

od góry do dołu.

i mamy letnią jesień za oknem,

dookoła i w sobie.

 

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się